Wrocławskie kliniki mogą nie podpisać kontraktu na leczenie w przyszłym roku
Akademicki Szpital Kliniczny i Państwowy Szpital Kliniczny nr 1 nie doszły do porozumienia z NFZ. – Chcą od nas za dużo – mówi Joanna Mierzwińska, rzeczniczka dolnośląskiego oddziału funduszu.
PSK1 zażądał o 70 procent więcej pieniędzy niż otrzymał rok temu. – W styczniu zakontraktowaliśmy 57 mln 200 tys. złotych, a po dołożeniu pod koniec roku wyszła suma 63 mln i 704 tys. złotych – mówi Joanna Mierzwińska. – Na 2006 rok chcieli dostać 96 mln 500 tys. zł – dodaje rzeczniczka. Podobnie było z ASK. – Szpitale nie wykazały, że potrzebują więcej pieniędzy, bo mają jakieś nowe świadczenia czy drogą nową diagnostykę – tłumaczy.
– To naturalne, że jedna strona chce sprzedać drożej, a druga kupić taniej – tłumaczy Igor Wolniakowski, rzecznik Akademii Medycznej. – Podzielamy racje dyrektorów szpitali. Jednak o samych powodach braku porozumienia z funduszem nie chce rozmawiać. Przyznaje jednak, że szpitale wierzą w porozumienie i liczą na kontrakty – Trwają negocjacje, mamy tydzień na dogadanie się – mówi.
Konkurs podstawowy na przyszłoroczne świadczenia medyczne kończy się 7 grudnia. Jeśli do tego czasu strony nie dojdą do porozumienia, to obu mającym umowy wieloletnie z funduszem szpitalom rozpocznie się automatycznie
3-miesięczny okres wypowiedzenia. – Dla pacjenta sytuacja się nie zmieni, a my będziemy mieć jeszcze 3 miesiące na rozmowy – mówi Joanna Mierzwińska.