Zemsta na ósemce
Jego zdaniem, skoro nie są przestrzegane unijne standardy ochrony środowiska przy budowie obwodnicy Augustowa, to należy wstrzymać unijne dofinansowanie budowy szosy ekspresowej. A przypomnijmy, że ta, zgodnie z planami Jerzego Polaczka, ministra transportu, do 2013 roku ma się stać dwujezdniową szosą ekspresową.
Będzie riposta
Działania Piskorskiego oburzyły eurodepu-towaną z naszego regionu - Barbarę Kudrycką. Tym bardziej, że zdołał on namówić kilku polskich posłów do podpisania swojego listu.
- Niestety, wykorzystał ich niewiedzę - tłumaczy prof. Barbara Kudrycka.
Zapowiada, że będzie interweniować i także napisze list do unijnego komisarza do spraw ochrony środowiska i zdrowia, wyjaśniający sprawę. Roześle go również do innych posłów oraz do premiera.
- Droga ekspresowa jest dla Podlasia niezbędna. Dowodem jest 30 tysięcy podpisów, które Poranny zebrał pod apelem. A poza tym kwestia obwodnicy Augustowa wcale nie jest tak jednoznaczna, jak przedstawiają to ekolodzy czy poseł Piskorski - mówi eurodeputowana. - Może liczby ofiar, które co roku giną na ósemce lub zostają na niej ranne, uświadomią komisarzowi, jak ważna jest dla nas ta droga...
Preludium do batalii
W tej chwili nie ma jeszcze mowy o dzieleniu unijnych pieniędzy na konkretne cele, ale bardzo istotne jest to, żeby S8 znalazła się w grupie tych projektów, których współfinansowanie z pieniędzy Unii Europejskiej będzie możliwe. Bo przebudowa całej ósemki” w drogę ekspresową, według wstępnych szacunków drogowców, będzie kosztowała blisko 8 miliardów złotych.
- Dlatego nie będę komentował głupich pomysłów i działań kogoś, kto nie zna ani warunków, jakie panują na drodze S8, ani nie zna prawdy o obwodnicy, która - według naszego wariantu - minimalnie narusza przyrodę w Dolinie Rospudy. Co zresztą potwierdzają opinie kilku profesorów - tak odnosi się do działań Pawła Piskorskiego dyrektor Tadeusz Topczewski, szef naszego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.