Bytów. W³ochy z okien autokaru
Zap³acili ponad dwa tysi¹ce z³otych za wakacyjny wyjazd do W³och. Skusi³ ich program dwutygodniowej wycieczki. Teraz niektórzy o wyjeŸdzie chc¹ szybko zapomnieæ.
16 wrzeœnia z okolic Bytowa wyruszy³a ponad 40-osobowa grupa ludzi, którzy tegoroczne wakacje chcieli spêdziæ we W³oszech. Ju¿ sam pocz¹tek wyprawy nie wró¿y³ nic dobrego. Autobus spóŸni³ siê 16 godzin.
- Mówiono nam, ¿e to z powodu awarii zasilania pompy wodnej - opowiada Iza Telesiñska, jedna z uczestniczek wycieczki. - Jedna z pañ nie wytrzyma³a czekania i zrezygnowa³a z wyjazdu.
Pozostali cierpliwie czekali na autobus, który znacznie odbiega³ od zaproponowanych w ofercie standardów.
- Mia³y byæ dzia³aj¹ce telewizory i DVD, a tak¿e toaleta i mo¿liwoœæ zrobienia kawy czy herbaty - mówi Marek Sankowski, który zdecydowa³ siê na zwiedzanie W³och. - Nic nie dzia³a³o, a z toalety przez piêæ dni strasznie œmierdzia³o. Poza tym klimatyzacja, zamiast ch³odziæ, czêsto grza³a. Jedna z pañ na grzejniku w autobusie spali³a nawet but.
Przez spóŸnienie autobusu, turyœci nie zwiedzili pierwszych miast proponowanych w ofercie.
- Zaproponowano nam jedynie gratisowy posi³ek w Brnie, ale czy by³ gratisowy? Przecie¿ tam mieliœmy spaæ i ten nocleg z posi³kiem by³ ju¿ zap³acony. Podobnie by³o z Wiedniem, który tak¿e opuœciliœmy - opowiadaj¹ podró¿nicy.
Do Wenecji dotarli szeœæ godzin póŸniej, ni¿ wplanowano. Przy hotelu byli oko³o godziny drugiej w nocy.
- Ca³e szczêœcie, ¿e w³aœciciel poszed³ sprawdziæ czy pozamyka³ drzwi i nas zauwa¿y³. W przeciwnym razie spalibyœmy w autokarze - mówi Telesiñska. Hotel by³ mi³y i przytulny. Kolejnego dnia czeka³o ich zwiedzanie Wenecji.
- Zwiedziliœmy miasto w ekspresowym tempie i bez przewodnika, a pilot nie wiedzia³ co zwiedzamy - podkreœla Sankowski.
W tym dniu uda³o im siê jeszcze zwiedziæ Padwê. Kolejnymi miastami na ich trasie mia³y byæ Asy¿ i Bolonia, ale tego drugiego w ogóle nie zobaczyli.
- Organizatorzy stwierdzili, ¿e w Bolonii nie ma nic ciekawego do zobaczenia - opisuj¹ wycieczkowicze.
Asy¿ zobaczyli, ale ponownie na w³asn¹ rêkê. Wszyscy czekali na wizytê w Rzymie. Tam ponownie by³a niespodzianka. Z zapowiadanego noclegu nieopodal Rzymu wysz³o 70 km od miasta. Wieczne Miasto zwiedzili przy pomocy polskiego ksiêdza, który pokaza³ im ciekawe miejsca stolicy W³och. Wszyscy odwiedzili te¿ grób Jana Paw³a II, gdzie wspólnie modlili siê.
Z Rzymu udali siê na Monte Cassino, które zobaczyli bez przewodnika. W Neapolu weszli do jednej z bazylik. Zwiedzanie wyspy Capri okaza³o siê jedn¹ z najwiêkszych prób.
- Jechaliœmy na wyspê górami, bo pilot nie wiedzia³, ¿e aby dojechaæ normaln¹ drog¹ trzeba wykupiæ zezwolenie. Droga to piêæ godzin z gor¹cym nawiewem z klimatyzacji - wspominaj¹.
Sam¹ wyspê zobaczyli w trzy godziny. Nazajutrz mieli pojechaæ do Pompei. Zobaczyli je przez kraty bram miasta. Udali siê za to do San Giowani Rotondo, gdzie ¿y³ Ojciec Pio. Nastêpnego dnia by³a ?mi³a? pobudka i informacja od organizatorów, ¿e trzeba z³o¿yæ siê po 15 euro, bo zaczyna brakowaæ pieniêdzy na paliwo. Zap³aci³a tylko czêœæ, a pozostali stwierdzili, ¿e nie bêd¹ dok³adaæ.
Czeka³o ich zwiedzanie Loretto, ale...
- Przewodnik pomyli³ miasta i pojechaliœmy nie do tego Loretto. To, które mieliœmy zwiedziæ by³o 150 kilometrów dalej - opowiada Sankowski.
W planie by³o te¿ zwiedzanie Rimini i wypad do San Marino, do którego nie dosz³o. Wycieczkowicze us³yszeli, ¿e na paliwo nie maj¹, a na wódkê w San Marino bêd¹ mieli? Za to zwiedzili supermarket. Wrócili do Polski
29 wrzeœnia.
- Namówi³em przyjació³ na ten wyjazd i teraz bardzo tego ¿a³ujê - mówi Marek Sankowski.
- Chcemy o tych wakacjach jak najszybciej zapomnieæ - dodaje Iza Telesiñska.
Bez umowy, znaczy taniej
Ci, którzy czuj¹ siê oszukani myœleli o reklamacji. Nie maj¹ jednak umów, gdy¿ by³a to wycieczka organizowana sposobem gospodarczym. Tañsza, ale na w³asn¹ rêkê.
- Nie rozumiem tych skarg. By³a grupa osób, którym ca³y czas coœ siê nie podoba³o - mówi Maria Czarnowska, jedna z uczestniczek wyprawy i osoba, która zbiera³a zapisy na wyjazd. - Jednak zdecydowana wiêkszoœæ by³a zadowolona z wyjazdu.
- To nie by³a wycieczka, ale pielgrzymka - wyjaœnia Zbigniew Rychter, jeden z organizatorów wyjazdu. - Kilku osobom od pocz¹tku nic siê nie podoba³o. Raz chcia³y zwiedzaæ, a potem le¿eæ na pla¿y. A za tak¹ kwotê nie mo¿na spodziewaæ siê nie wiadomo czego. Wiêkszoœæ by³a zadowolona, a to najwa¿niejsze.