Porywająca Carmen
Dla Ewy Vesin (na zdjęciu) w tytułowej roli warto wybrać się do Opery Wrocławskiej.
Ale „Carmen” w reż. Adama Frontczaka – poza przebłyskami geniuszu – nie układa się w spójną całość.
Są sceny świetne: taniec flamenco, odpoczynek robotnic palących papierosy. Reżyser zapowiadał opowieść o wolności. Następne spektakle w październiku.