Lech Poznań – Widzew 6:1 (1:1) - Reiss dopiął swego
Podróżujący autostradą Stryków - Poznań nie mogli wczoraj jechać szybko. Do stolicy Wielkopolski ciągnął sznur samochodów, w których powiewały kolorowe szaliki Widzewa. Sektor gości na efektownie zmodernizowanym stadionie Lecha zapełnił się szybko i organizatorzy podjęli decyzję o wpuszczeniu fanów gości na sąsiadujące z sektorem miejsca. Ponad 3 tysiące kibiców, ubranych w czerwone koszule, dopingowało wspaniale łodzian, a ponieważ miejscowi też potrafią tworzyć świetną atmosferę, widowisko było przednie. Fani gospodarzy liczyli przede wszystkim na setną bramkę zdobytą w polskiej ekstraklasie przez Piotra Reissa.