KALISZ - Pijatyka przed wyrokiem
Kaliska policja została wezwana do interwencji przed miejscowym zakładem karnym. W pobliżu wejścia leżał pijany mężczyzna. Po przyjeździe funkcjonariuszy okazało się, że jest to skazany, który właśnie miał się zgłosić do więzienia, aby odbyć karę. Był jednak tak pijany, że nie zdołał dotrzeć do celu. Na widok policjantów mężczyzna zaczął się awanturować. - Pytany o nazwisko, powiedział, że nazywa się dureń. Był przy tym agresywny - mówi Monika Rataj, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu.
Ostatecznie mężczyzna zamiast trafić za kratki spędził noc w izbie wytrzeźwień. Dziś był przesłuchiwany w komisariacie.