Pacjent Jonschera wsiąkł jak kamfora
Trzeci dzień policjanci z psem tropiącym poszukiwali wczoraj 82-letniego Stefana Frąckiewicza, pacjenta szpitala Jonschera, który w piżamie i w klapkach opuścił placówkę. Wszelki słuch po nim zaginął. Wczoraj w poszukiwaniu mężczyzny, cierpiącego na chorobę Alzheimera, brało udział 40 - 50 policjantów z VI komisariatu i z oddziałów prewencji. Bez efektów.