Miasto konsekwentnie nie zgadza się na budowę kolejnych progów spowalniających
Nazywane bywają różnie - garbami, śpiącymi sierżantami albo leżącymi policjantami. Ze względu na ukształtowanie dzielą się na listwowe, płytowe i wyspowe. Mogą być metalowe, gumowe, brukowane albo asfaltowe. Zaczęły się pojawiać kilkanaście lat temu, by wymusić na kierowcach zmniejszenie szybkości. Progi spowalniające, bo o nich mowa, dzielą użytkowników dróg. Jedni są ich zdecydowanymi przeciwnikami, zdaniem innych znakomicie się sprawdzają.