Na Demokratycznej ukradli... syrenkę
52-letniemu łodzianinowi skradziono z ul. Demokratycznej 28-letnią syrenę. Auto zepsuło się, więc mężczyzna pozostawił je w pobliżu stacji paliw. Kiedy po dwóch dniach przyszedł naprawić samochód, okazało się, że pojazd znikł. Syrenka (lakier w kolorze kości słoniowej i metalowy bagażnik na dachu) miała tylko 60 tys. km przebiegu. Właściciel oszacował straty na tysiąc złotych.