Gorąca kolejka
Upały sprawiły, że wszyscy, którzy nie musieli iść do pracy, a wakacje spędzają w mieście, szukali wytchnienia na miejskich kąpieliskach. Przed Kąpieliskiem Leśnym w Maciejowie w piątek przed godziną 9. zebrały się tłumy. Spragnieni kąpieli próbowali wymóc na strażniku, by ich wpuścił. Ten jednak, mimo, że atmosfera była gorąca, pozostał nieugięty. Na obiekcie nie było jeszcze ratowników, nikt nie mógł więc zostać wpuszczony. Okazało się, że kąpielisko zostanie otwarte dopiero o 10. – To skandal. Jest tak ciepło, że MOSiR mógłby otworzyć obiekt wcześniej – mówili zabrzanie, którzy interweniowali w tej sprawie w DZ.