Mieszkańcy musieli pofatygować się do urzędników, żeby choć trochę poprawiono im warunki życia
Ograniczenie prędkości do 30 lub 40 km na godzinę i zakaz postoju na drodze — tyle udało się na razie wywalczyć mieszkańcom ulicy Narutowicza w Radlinie. O sprawie pisaliśmy wczoraj, wczoraj także odbyło się zapowiadane spotkanie radlinian ze starostą powiatu wodzisławskiego. Jan Materzok nie spełnił żądania zdesperowanych ludzi czyli nie zamknął drogi jako objazdu dla ciężarówek z mułem. Obiecał jednak, że wespół z urzędnikami z Radlina i Rydułtów, policją i dyrekcją kopalni Rydułtowy będzie się starał zmniejszyć uciążliwości wynikające z objazdu.