Lało się leniwie
– Złapałem jedną grupę i kazałem im wylać całą wodę – relacjonował wczoraj dyżurnemu sieradzkiej policji jeden z funkcjonariuszy patrolujących miasto. Grupki polewaczy były na szczęście jedynym w trakcie świąt większym zmartwieniem służb odpowiedzialnych za zapewnienie bezpieczeństwa w Sieradzu.