Zofia, która maluje marzenia
Przygoda ze sztuką zaczęła się dla niej bardzo wcześnie. Jej przyjacielem i nauczycielem był ojciec. Trzymał jej małą rączkę w swojej dłoni, gdy próbowała narysować pierwszą równą linię. Przynosił arkusze papieru i ostrzył kredki. Ojciec malował akwarele i jej też pozwalał malować. Starogardzianka Zofia Sumczyńska wspomina te czasy - kochających rodziców, ciepło i bezpieczeństwo. Może dlatego w dzieciństwie rysowała królewny.